Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masolniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masolniaki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 grudnia 2010

Prezent dla Świętego Mikołaja

Pokusiłam się do zrobienia prezentu dla Mikołaja a raczej mnie zachęciła Magda Matraszek do konkursu :) i tu z tego miejsca pozdrawiam Cię serdecznie :* i  cały zespół Hopmartu.

Mikołaj co roku jest dla mnie łaskawy i prezenty pod choinką chowa, cóż można by dla niego zrobić, myślałam i myślałam zajadając sie ptasim mleczkiem :) aż pudełko zrobiło się puste i ...eureka !!! zaltretujemy pudełeczko pomyślalam :) No i o to one.






W środku zembossingowany napis z życzeniami na Nowy Rok i Święta.


Starałam się utrzymać styl shabby chic mam nadzieje że się udało i sprostałam wymaganiom konkursu :)



No tak ale miał być jeszcze upominek. Myśle że Święty Mikołaj ma wszystko... ale... może mu się przyda aniołek a raczej anielica gwiazdecznica co oświeci mu drogę do naszych domów, swoją błyszczącą gwiazdeczką:)



Wnętrze jest obklejone i zawiera anielskie włosy na których śpi anielica.




Aniołek zrobiony jest z masy solnej. To mój pierwszy aniołek więc bardzo szczególny dla mnie.

Pomalowany plakatówkami, skrzydełka zembossingowane pudrem przezroczystym z migoczącymi sie kryształkami. Gdzie się dało posypalam brokatem, włoski tez się lśnia od perels.


Do pudełka wykorzystałam papier wizytowy, serwetki, gaze , tekturę z pudełka, troszke embossingu, sopelków lodu, śniezynek, brokatu, farby białej oraz quillingowej choineczki srebno -granatowej. Wszystkie kanty są obklejone wstążeczką biała.





 A te małe śnieżynki białe miały być dookoła pudełka, przyszyte maszyną ale niestety dziurkacz mi się złamał :( Ale mam cichą nadzieje że wygram nowy i to mój wymarzony :)






Dziękuję wytrwałym za obejrzenie mego anielskiego upominku a szanowna komisje proszę o oddanie na mnie głosu :)


A Wy moi drodzy obserwatorzy trzymajcie kciuki

pozdrawiam serdecznie

Noami

środa, 10 lutego 2010

serduszkowa masa solna

Swiezutkie z pieca wyciagniete masolniaki, moje pierwsze po kilku latach, bo o ile dobrze kojarze to w szkole sie cos robilo z masy solnej. Wymyslilam swieczniki serduszkowe, okwiecone, niestety nie doczekaly sie pomalowania, gdyz byly robione jeszcze jak mieszkalam w Dubaju, a tam klimat z duza wilgotnoscia powietrza, wiec po pomalowaniu potrzebowalam je spryskac lakierem, a go nie mialam. Planowalam juz wyjazd do Holandii wiec oddalam je w dobre rece i mam nadzieje, ze zostaly przez moja przyjaciolke pomalowane i wykorzystane:), a jak nie to ja pogonie hehe. Mam nadzieje, ze kiedys tu zajrzy, przeczyta to  i podesle mi foteczki juz pomalowanych swiecznikow.

W dalszej kolejnosci wkleje zdjecia samych serduszek, ktore mialam powiesic na wstazce przy oknie. Moze kiedys jeszcze powtorze zabawe z masa solna :)

Jak sie robi mase? Bardzo proste. Na jedna szklanke soli dajemy 1 szklanke maki wody na oko, tak by ciasto bylo jak plastelina lub modelina. Nastepnie zawijamy w folie i do lodoweczki wkladamy przynajmniej na 2 godz. Ja trzymalam przez noc. Jak sie troche schlodzi lepiej sie z niej lepi.

serduszkowyswiecznik

 

zblizenieswiecznika




serduszkamasolniowe



sercapuste


W takiej podpieczonej formie wygladaja apetycznie :) ale uwierzcie po zjedzeniu ich byscie mieli nie samowite pragnienie :)


Teraz zauwazylam, ze na swieczniku z samych roz ktos zostawil slad zebow hihihi , przypominam sobie to zdarzenie , to byla moja coreczka, ktora owego czasu musiala wszystko sprobowac :)