Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masa solna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masa solna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2010

Co dostałam, co podarowałam

Dziś ostatni dzień w roku. Serdecznie Wam dziękuje za to, że byliście ze mna, bez Was ten blog by się nie rozwijał. Dziękuję za wspaniałe komentarze, za przepiekne życzenia świąteczne i za wsparcie w cieżkich chwilach.


A teraz się pochwale jakie to piękne karteczki świateczne otrzymałam :)

 Od Marcella kartka życzeniami na Nowy Rok


 






Ta jest dla mnie wyjątkowa, gdyż zrobiła ją moja 7-letnia chrześnica Sandra :)


Na koniec moje skromne podarunki- aniołki z masy solnej ,dla Anninko i Tulipanki z którymi się wczoraj spotakałam na ploteczki i scrapkowanie. Niestety sie troche tym aniołkom złamały skrzydełka :( będę mieć lekcje na przyszłość że musza być one grubsze ;)
Mimo to spodobały sie moje aniołki , na pewno je nie raz jeszcze zrobie :)





Życzę Wam w Nowym Roku 2011 realizacji zamierzonych celów, zdrowia, nie kończącej sie inspiracji i kreatywności, oraz spełnienia marzeń!!!


Do zobaczenia w Nowym 2011!!!!!!!!!!!!

pozdrawiam serdecznie

Noami

sobota, 18 grudnia 2010

Prezent dla Świętego Mikołaja

Pokusiłam się do zrobienia prezentu dla Mikołaja a raczej mnie zachęciła Magda Matraszek do konkursu :) i tu z tego miejsca pozdrawiam Cię serdecznie :* i  cały zespół Hopmartu.

Mikołaj co roku jest dla mnie łaskawy i prezenty pod choinką chowa, cóż można by dla niego zrobić, myślałam i myślałam zajadając sie ptasim mleczkiem :) aż pudełko zrobiło się puste i ...eureka !!! zaltretujemy pudełeczko pomyślalam :) No i o to one.






W środku zembossingowany napis z życzeniami na Nowy Rok i Święta.


Starałam się utrzymać styl shabby chic mam nadzieje że się udało i sprostałam wymaganiom konkursu :)



No tak ale miał być jeszcze upominek. Myśle że Święty Mikołaj ma wszystko... ale... może mu się przyda aniołek a raczej anielica gwiazdecznica co oświeci mu drogę do naszych domów, swoją błyszczącą gwiazdeczką:)



Wnętrze jest obklejone i zawiera anielskie włosy na których śpi anielica.




Aniołek zrobiony jest z masy solnej. To mój pierwszy aniołek więc bardzo szczególny dla mnie.

Pomalowany plakatówkami, skrzydełka zembossingowane pudrem przezroczystym z migoczącymi sie kryształkami. Gdzie się dało posypalam brokatem, włoski tez się lśnia od perels.


Do pudełka wykorzystałam papier wizytowy, serwetki, gaze , tekturę z pudełka, troszke embossingu, sopelków lodu, śniezynek, brokatu, farby białej oraz quillingowej choineczki srebno -granatowej. Wszystkie kanty są obklejone wstążeczką biała.





 A te małe śnieżynki białe miały być dookoła pudełka, przyszyte maszyną ale niestety dziurkacz mi się złamał :( Ale mam cichą nadzieje że wygram nowy i to mój wymarzony :)






Dziękuję wytrwałym za obejrzenie mego anielskiego upominku a szanowna komisje proszę o oddanie na mnie głosu :)


A Wy moi drodzy obserwatorzy trzymajcie kciuki

pozdrawiam serdecznie

Noami

środa, 10 lutego 2010

serduszkowa masa solna

Swiezutkie z pieca wyciagniete masolniaki, moje pierwsze po kilku latach, bo o ile dobrze kojarze to w szkole sie cos robilo z masy solnej. Wymyslilam swieczniki serduszkowe, okwiecone, niestety nie doczekaly sie pomalowania, gdyz byly robione jeszcze jak mieszkalam w Dubaju, a tam klimat z duza wilgotnoscia powietrza, wiec po pomalowaniu potrzebowalam je spryskac lakierem, a go nie mialam. Planowalam juz wyjazd do Holandii wiec oddalam je w dobre rece i mam nadzieje, ze zostaly przez moja przyjaciolke pomalowane i wykorzystane:), a jak nie to ja pogonie hehe. Mam nadzieje, ze kiedys tu zajrzy, przeczyta to  i podesle mi foteczki juz pomalowanych swiecznikow.

W dalszej kolejnosci wkleje zdjecia samych serduszek, ktore mialam powiesic na wstazce przy oknie. Moze kiedys jeszcze powtorze zabawe z masa solna :)

Jak sie robi mase? Bardzo proste. Na jedna szklanke soli dajemy 1 szklanke maki wody na oko, tak by ciasto bylo jak plastelina lub modelina. Nastepnie zawijamy w folie i do lodoweczki wkladamy przynajmniej na 2 godz. Ja trzymalam przez noc. Jak sie troche schlodzi lepiej sie z niej lepi.

serduszkowyswiecznik

 

zblizenieswiecznika




serduszkamasolniowe



sercapuste


W takiej podpieczonej formie wygladaja apetycznie :) ale uwierzcie po zjedzeniu ich byscie mieli nie samowite pragnienie :)


Teraz zauwazylam, ze na swieczniku z samych roz ktos zostawil slad zebow hihihi , przypominam sobie to zdarzenie , to byla moja coreczka, ktora owego czasu musiala wszystko sprobowac :)